Co dzieje się z rodziną, kiedy ojciec wychodzi z domu i nie wraca? Jak długo można czekać na kogoś, kto z czasem staje się bardziej wyobrażeniem niż rzeczywistym człowiekiem? I czy nieobecność może ważyć więcej niż obecność? Teatr Zagłębia rozpoczyna przygotowania do spektaklu „Odyseja. Tato wróć, muszę cię zabić”, spektaklu Jana Grucy, który sięga po jeden z najważniejszych mitów europejskiej kultury, by opowiedzieć o współczesnej rodzinie, dorastaniu bez ojca i trudnej sztuce uwalniania się od jego legendy.
Przez niemal trzy tysiące lat Odyseusz pozostawał jednym z najsłynniejszych bohaterów literatury. Podziwiamy jego odwagę, spryt i determinację, śledzimy kolejne etapy wieloletniej tułaczki i czekamy, aż wreszcie dotrze do rodzinnej Itaki. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, co w tym czasie dzieje się z ludźmi, których pozostawił. Kiedy Odyseusz przeżywa swoje wielkie przygody, Penelopa i Telemach żyją w zawieszeniu. Żona czeka na męża, syn dorasta bez ojca. Ich codzienność podporządkowana jest komuś, kogo nie ma, ale kto nieustannie pozostaje w centrum rodzinnej historii.
Właśnie perspektywa tych, którzy zostali, staje się punktem wyjścia nowego spektaklu Teatru Zagłębia. Nie oznacza to jednak opowieści o samym czekaniu. Początek Homerowej „Odysei”, nazywany Telemachią, przedstawia przecież podróż syna, który wyrusza na poszukiwanie ojca. To także historia o konieczności opuszczenia domu i podjęcia własnej drogi.
„Telemach dorasta w cieniu ojca, którego właściwie nie zna. Zna jego...